Logowanie:

Login:
Hasło:
Najbliższe kursy:
Nowi wykładowcy:

5 listopada 2008r - Spotkanie z Wojciechem Krukiem

5 listopada 2008 roku, godzina 11:00, Sala P1 i P2 Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu:

Spotkanie z Wojciechem Krukiem, Przewodniczącym Rady Nadzorczej W.KRUK S.A.


... ludzie w różny sposób zdążają do celu, jaki każdy ma przed sobą, to jest do sławy i bogactwa, jeden oględnie, inny gwałtownie, jeden przemocą, inny podstępem, jeden cierpliwie, inny niecierpliwie - a każdy tymi różnymi sposobami może tam dojść… (H. Sienkiewicz)


Wojciech Kruk, bohater naszego pierwszego spotkania, w sposób lekki i dowcipny przekazał nam praktyczne wskazówki jak osiągnąć sukces w biznesie i małą, rodzinną firmę przekształcić w duże, prężnie działające przedsiębiorstwo.

dsc01781_l.mini Wojciech Kruk dorastał w rzemieślniczej rodzinie, od samego początku wychowywany był jako ten, który pewnego dnia przejmie rodzinną firmę i będzie ją prowadził. Jak sam przyznaje - początek był bardzo trudny, swoją działalność rozpoczynał w małym lokalu w bocznej uliczce Poznania. Dysponując niewielką ilością gotówki i głową pełną pomysłów samodzielnie odnowił lokal, zaprojektował meble, wystrój wnętrza, pudełeczka, wstążki, opakowania, wszystko po to, aby atrakcyjnie podać klientowi towar. Na pytanie ojca dlaczego otwiera sklep w miejscu, gdzie nikt do niego nie przyjdzie odpowiadał: „(…) jeśli będziemy mogli otworzyć sklep na głównej ulicy - otworzymy go”.

Pierwsze, nieprawdopodobne jak na ówczesne czasy pieniądze, zarobił nie na produkcji i sprzedaży biżuterii, lecz na przebijaniu uszu i zakładaniu kolczyków. Zadanie w tamtych czasach na pozór niemożliwe do realizacji zakończyło się ogromnym sukcesem. Wojciech Kruk swoimi działaniami udowadnia nam, że nie ma dla człowieka rzeczy niemożliwych. Zachęca nas do działania mówiąc: „jeżeli z góry zakładamy, że nie można czegoś zrobić, to się tego nie da zrobić. Zawsze, z każdej sytuacji jest jakieś wyjście – trzeba tylko znaleźć dobry pomysł. Jeżeli ma się dobry pomysł trzeba wierzyć, że się uda”.

Swoją ciężką pracą i zaangażowaniem Wojciech Kruk przez lata dążył do realizacji swojego największego marzenia, aby kiedyś, w przyszłości sklepy W. Kruk stały się numerem jeden. Konsekwentnie, drobnymi krokami realizował swój cel w myśl zasady: „jeśli chcesz być w czymś najlepszy – zacznij od bycia najlepszym na swoim podwórku, ulicy, w mieście, a dopiero na samym końcu zostań najlepszym w Polsce. Idąc w drugą stronę nigdy nie osiągniesz sukcesu”.

Wojciech Kruk wierzy w ogromną rolę rodziny i tradycji przekazywanej od wielu pokoleń. Silna, emocjonalna więź z firmą pozwala walczyć i przetrwać w najtrudniejszych sytuacjach. Biżuteria dla Wojciecha Kruka to piękno, tradycja, elegancja i pasja tworzenia rzeczy niezwykłych. Jej sprzedaż nie stanowi zwykłego handlu towarem, klient kupuje także prestiż, modę, emocje i radość z posiadania ładnego i wyjątkowego przedmiotu.

W czym zatem tkwi siła sukcesu Wojciecha Kruka? Co sprawiło, że spełniło się jego największe marzenie, img_0299_l.minia firma została doceniona przez klientów? Wydaje mi się, że kluczem jest indywidualne traktowanie każdego klienta, firma daje szansę na znalezienie czegoś oryginalnego, czegoś co pasuje do stylu poszczególnych osób. Wojciech Kruk często powtarza, że oprócz rzeczy materialnych, które niewątpliwie są piękne, sprzedaje klientom także marzenia, uczucia, piękne chwile…

Po wykładzie nasz gość zaprosił do zadawania pytań, z czego słuchacze bardzo chętnie skorzystali. Najczęściej pytano o dalsze plany firmy związane z tworzeniem nowej marki. Studentów zainteresowały również związki W. Kruka z Vistulą&Wólacznką, czyli jubilerstwa z branżą odzieżową. Wiele osób obawia się, że takie połączenie wpłynie negatywnie na wizerunek marki W. Kruk. Oprócz zagadnień bezpośrednio powiązanych z tematem spotkania pytano również o sposoby uchronienia się przed skutkami kryzysu gospodarczego.

Spotkanie z Wojciechem Krukiem trwało prawie 2 godziny. Liczba zgromadzonych studentów i pracowników naszej uczelni była zaskoczeniem nie tylko dla organizatorów, lecz również dla naszego gościa, który z uśmiechem przyznał, iż pierwszy raz przemawia przed tak liczną publicznością.

Marta Sopata.

Nasza strona korzysta z plików cookies. Zachowamy na Twoim komputerze plik cookie, który umożliwi zbieranie podstawowych informacji o Twojej wizycie. Przeczytaj jak wyłączyć pliki cookies. Zamknij